Marek Klimczyk: Niemen o wegetarianiźmie

„We wstępie do książki kucharskiej zawierającej przepisy na potrawy wegetariańskie nie sposób pominąć idei samego wegetarianizmu, dlatego też chciałbym podzielić się moimi osobistymi refleksjami na ten właśnie temat. Uważam, że wegetarianizm jest jedynym rozwiązaniem przynajmniej dla naszej strefy klimatycznej. Ma ogromne znaczenie z punktu widzenia ekonomii. Pomyślmy: najpierw wytwarza się pożywienie roślinne, potem przeznacza na paszę dla zwierząt hodowlanych na mięso, mięso z kolei zjadają ludzie. W porównaniu z produkcją żywności wegetariańskiej jest to proces powtórnie kosztowny.

Następna sprawa to nasze zdrowie. Wpływ diety mięsnej na rozwój chorób takich jak miażdżyca, nowotwory, czy schorzenia serca jest dziś faktem oczywistym. Ale w społeczeństwie nadal funkcjonuje wiele mitów na temat konieczności jedzenia mięsa. Powszechne jest mniemanie, że człowiek pracujący przede wszystkim fizycznie – myślę tu na przykład o górnikach, czy hutnikach – nie może zrezygnować z mięsa, gdyż zabrakłoby mu siły. Tym czasem sprawy mają się dokładnie na odwrót. Przyczyną takich poglądów jest siła przyzwyczajenia i tradycja. Mięso jest jak używka. Gdyby każdy mięsożerca zastanowił się nad swoim poczuciem fizycznym i psychicznych po kilkukrotnym zjedzeniu mięsa w ciągu dnia, może zrozumiałby w czym tkwi sedno problemu. Kawałek mięsa zalega w przewodzie pokarmowym do 80 godzin. Wyobraźmy sobie kogoś, kto je mięso na śniadanie, obiad i kolację. Taki człowiek jest nieustannie zatruwany mięsem rozkładającym się w jego przewodzie pokarmowym. Organizm oczywiście broni się przed skutkami zatrucia, ale jego możliwości są ograniczone. Doświadczyłem tego na sobie… Od 10 lat nie jem typowo polskich dań, jak chociażby schabowego z kapustą lub ziemniakami, i wychodzi mi to na dobre. Kiedyś gdy bawiłem się w stolarkę, czy gdy przenosiłem jakieś ciężkie sprzęty, odczuwałem duże zmęczenie. Teraz jest inaczej, po prostu nabrałem sił. Dieta mięsna ma wpływ na psychikę. Ludzie, którzy jedzą mięso są pełni stresów, agresji, niepokoju… Osobiście nigdy nie byłem agresywnym człowiekiem, ale odkąd przeszedłem na dietę wegetariańską jestem jeszcze bardziej spokojny. Co więcej, mam to uczucie lekkości… Pracuję nieustannie głową i stwierdzam, że pamięć mam lepszą niż 20 lat temu. O czymś to świadczy. I wreszcie problem starzenia się. Tak wiele osób mówi mi, że się nie zmieniam. Tak oczywiście nie jest, choć na pewno spowolniłem ten nieuchronny proces dzięki diecie bezmięsnej. Oprócz aspektów zdrowotnych istotna jest strona moralna. Zabijanie zwierząt jest całkowicie sprzeczne z szeroko pojętym humanizmem. Miłość bliźniego kojarzy mi się z miłosierdziem okazanym każdemu stworzeniu. Co mnie skłoniło do zmiany sposobu odżywiania? Między innymi te przemyślenia. Ale żeby zrezygnować z mięsa, trzeba mieć coś lepszego w zamian. Dlatego cenię sobie potrawy indyjskiej kuchni wegetariańskiej. Są wspaniałe. Kuchnia ta stwarza olbrzymie możliwości stosowania przypraw, które nie tłumią smaku warzyw, a raczej go podkreślają. Przepisy zamieszczone w tej książce są proste i umożliwiają uzyskanie bardzo bogatego zestawu smaków. To bogactwo smaków nie jest jednak wyłącznie efektem użytych składników. Wegetarianizm niesie bowiem w sobie pierwiastek Dobra i to cenie w nim najbardziej.”

Czesław Niemen
Czerwiec 1993 r., Warszawa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *